Najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce są choroby układu sercowo naczyniowego – zawał serca i udar mózgu. Zagłębiając się w przyczyny tych chorób, dochodzimy do wspólnych czynników ryzyka. Współwystępowanie nadciśnienia tętniczego, dyslipidemii, cukrzycy, otyłości czy palenia tytoniu nasila procesy w ścianie naczynia i przyśpiesza rozwój miażdżycy – głównej przyczyny chorób układu krążenia.

Na nadciśnienie tętnicze w Polsce choruje około 1/3 dorosłych Polaków. Według badania NATPOL z 2011 roku częstość występowania nieprawidłowego poziomu lipidów przewyższa łącznie częstość palenia tytoniu i występowania nadciśnienia tętniczego i wynosi 61%, nie zmieniając się od wielu lat. U około 50% pacjentów z nadciśnieniem tętniczym stwierdzić można jednocześnie zaburzenia poziomu lipidów.

O ile skuteczność leczenia nadciśnienia w naszym kraju systematycznie rośnie z 12 do 26% na przestrzeni ostatnich 10 lat, to skuteczność leczenia dyslipidemii nadal jest zatrważająco niska. Wśród badanych pacjentów poziom cholesterolu LDL poniżej wartości docelowej osiąga niecałe 15% pomimo stosowania leków obniżających stężenie lipidów.

Na ocenę zaburzeń lipidowych składa się przede wszystkim oznaczenie poziomu cholesterolu LDL -najważniejszego z punktu widzenia ryzyka chorób serca, jego poziom docelowy określa indywidualnie dla pacjenta lekarz w zależności od chorób współwystępujących. Kolejnym oznaczeniem jest poziom cholesterolu HDL – jego wysokie stężenie pełni funkcję ochronną, skutecznym sposobem pożądanego podwyższenia poziomu cholesterolu HDL jest regularny wysiłek fizyczny oraz stosowanie leków z grupy statyn. Trójglicerydy do frakcja lipidów pochodząca bezpośrednio z diety, odzwierciedla pośrednio jakość stosowanej diety i może być odzwierciedleniem poziomu glukozy (cukru) w surowicy. Ostatni parametr to cholesterol całkowity obecnie tracący na znaczeniu w medycynie, dający jedynie bardzo orientacyjną informację dotyczącą stopnia zaburzeń gospodarki lipidowej. Zarówno nadciśnienie tętnicze jak i hiperlipidemia wymagają systematycznego leczenia, oba te stany nie dają objawów klinicznych i na co dzień nie przeszkadzają chorym. Dopiero konsekwencję źle leczonego lub nie dostatecznie kontrolowanego poziomu ciśnienia czy cholesterolu dają o sobie znać.

Skuteczne leczenie nadciśnienia i hiperlipidemii przynosi znacznie większe korzyści pacjentom niż suma korzyści płynących z leczenia każdego z tych stanów oddzielnie. Obniżenie stężenia cholesterolu LDL o każdy mmol/L łączy się z ponad 50% redukcją ryzyka poważnych incydentów sercowych, a trwałe obniżenie skurczowego ciśnienia tętniczego o 10 mmHg powoduje 44% redukcję ryzyka. Warto więc zainwestować swój czas i uwagę na próbę jednoczesnej kontroli obu tych czynników ryzyka.

W większości pacjentów szczególnie obciążonych już chorobami układu krążenia lekarze rozpoczynają podawanie leków hipolipemizujących od razu (najczęściej statyn lub fibratów), jednocześnie zachęcając do postępowania dietetycznego. Należy pamiętać, że cholesterol jest składnikiem produktów pochodzenia zwierzęcego (mleko, mięso, sery, przetwory mięsne, masło) natomiast nie ma go w produktach pochodzenia roślinnego (kaszach, owocach, warzywach, roślinach strączkowych). Warto zadbać o odpowiedni skład diety umożliwiający osiągnięcie skutecznego obniżenia stężenia cholesterolu uzupełniając terapię lekami.

Bardzo często spotykamy się ze stwierdzeniem, iż raz rozpoczęta terapia podwyższonych poziomów lipidów musi kontynuowana być do końca życia – jest to prawda. Ryzyko sercowo-naczyniowe którego obniżanie jest zadaniem leków hipolipemizujacych jest cechą każdego pacjenta – jego zmiana wynika wyłącznie z dobrej kontroli poszczególnych elementów składających się na profil ryzyka danego pacjenta. Wielu pacjentów obawia się występowania działań niepożądanych związanych z przyjmowaniem statyn – jest to jednak tylko część prawdy. Objawy niepożądane dotyczą mniejszości pacjentów natomiast korzyści płynące ze skutecznego leczenia obserwowane są u wszystkich przyjmujących leczenie.

Przyjmowanie leków obniżających stężenie cholesterolu i ciśnienie tętnicze można porównać do inwestowania w ubezpieczenie AC samochodu – zalecanego w celu zmniejszenia kosztów potencjalnych wypadków – płacimy mając nadzieje że nigdy z tego ubezpieczenia nie będziemy musieli korzystać. Podobnie z leczeniem – regularne przyjmowanie leków, stosowanie zdrowej zbilansowanej diety oraz regularny wysiłek fizyczny jest formą ubezpieczenia przed potencjalnymi konsekwencjami nadciśnienia tętniczego i zaburzeń lipidowych.

Prof. dr hab. med. Krzysztof Narkiewicz
dr n. med. Anna Szyndler

Podobne posty